173 kilometr szlaku. Wjeżdżamy do Morynia.

 

Dla miłośników przygód, nierozwiązanych tajemnic i klimatów średniowiecza, tereny dawnej Nowej Marchii to istny raj na ziemi. Były one bohaterem książki dla młodzieży z serii " Pan Samochodzik", " Księga Strachów". Panu Tomaszowi o pseudonimie Pan Samochodzik nie udało się rozwiązać tajemnicy szachownic na kościołach, może Wam się uda?

Moryń kusi jeziorem, który romantycznie przytula się do miasta. Jak głosi legenda: w nocy o pełni księżyca można zobaczyć wielkiego raka pływającego tuż pod taflą jeziora.

Najcenniejszym zabytkiem Morynia jest granitowy średniowieczny kościół ( ze słynną szachownicą, żeby ją odnaleźć, trzeba sokolego oka i trochę cierpliwości). W środku znajduje się rzadko spotykany ołtarz z kostki granitowej. Miasto ma zachowany w całości wieniec murów miejskich, nie zachowały się jednak bramy i strażnice miejskie.Wędrując magicznymi uliczkami spotykamy co rusz zabytkowe budynki z XVIII i XIX wieku. Układ miasta zachował średniowieczny charakter. Na koniec zachęcamy do obejrzenia kamiennego ogrodu usytuowanego wzdłuż murów miejskich, oraz zapraszamy na spotkanie z Mamutami , mamą i jej synkiem i innymi zwierzętami epoki lodowcowej. Z Morynia udajemy się do Cedyni.