115 kilometr szlaku. Po przejechaniu kolejnych 14 kilometrów dojeżdżamy do Słońska.

Ta z wyglądu niepozorna miejscowość kryje w sobie niesamowite historie, którymi obdzielić można niejedną szlakową miejscowość. Słońsk to ponad 400 letnia stolica zakonu joannitów języka brandenburskiego. Tu miał swoją siedzibę WIELKI MISTRZ ZAKONNY.

Organizowane były tu, słynne na całą Europę "PASOWANIA NA RYCERZY".

Zbiór herbów - członków zakonu był największym w Europie, większy niż zbiór herbów angielskich kawalerów świętej podwiązki, na królewskim zamku w Windsorze. Jego zniknięcia, a później słynne  na cały świat objawienie jego na sztokholmskiej wystawie, doskonale nadaje się na scenariusz filmu sensacyjnego.

     

Najsłynniejszym wielkim mistrzem zakonu joannitów w Słońsku, (Sonnenburgu ) był Johan Moritz von Nassau. Człowiek legenda złotego okresu w historii Holandii.

W okresie panowania zakonnego, rozwój miejscowości uzależniony był od decyzji Panów na Zamku. W Słońsku widać to jak na dłoni. Zamek był centralnie położony od niego gwiaździście rozchodziły się ulice. Późniejsza historia tej miejscowości nawiązuje do najtragiczniejszej karty w dziejów ludzkości. W 1934 roku powstaje tu jeden z pierwszych obozów koncentracyjnych III Rzeszy. Jednym z więźniów był niemiecki laureat pokojowej nagrody nobla Carl von Osietzky. Później przebywali tu członkowie ruchu oporu państw zachodniej Europy. Wielu z nich w tym miejscu zginęło. Dla państwa Luksemburg Słońsk to tak jak dla Polski Katyń. W jedną noc Niemcy rozstrzelali tu 92 młodych obywateli Luksemburga.

W pobliżu znajduje się park narodowy Ujście Warty, gdzie można podziwiać przeloty tysięcy gęsi. Powstało tu nowe Państwo z władzami i własnym parlamentem. Jest to Rzeczpospolita Ptasia. Powstało ono by promować uroki Słońska i okolic. Warto z ich ofertą się zapoznać. My jedziemy dalej do stolicy Nowej Marchii i polskich Pompei.